Pokazy, koncerty, warsztaty

Pokazy, koncerty, warsztaty

 

Pokaz florystyczny

Wschodnia sztuka układania kwiatów dzieli się na kilka głównych nurtów związanych z regionami świata. Szczególnie charakterystyczne są dekoracje typowe dla Japonii (ikebana), Indii,  a także Azji Mniejszej. Różni je od siebie dobór gatunków, sposób komponowania poszczególnych elementów dekoracji (od minimalizmu po przepych) oraz ich zestawiania czy symbolika kolorów i kwiatów. Cechami wspólnymi wschodnich aranżacji florystycznych jest bogactwo stosowanych barw oraz obowiązkowa obecność „treści” zapisanej za pomocą znaczeń i skojarzeń. Kwiaty na Wschodzie (w przeciwieństwie do głównej – dekoracyjnej funkcji w Europie), mają przede wszystkim znaczenie metaforyczne, ściśle wiążą się z duchowością i sacrum oraz stanowią specyficzny niewerbalny język służący subtelnej komunikacji. Poza aranżacjami przestrzeni z wykorzystaniem ozdób roślinnych, w ramach sztuki układania kwiatów funkcjonuje tzw. biżuteria florystyczna. Popularne jest np. w Indiach lub Japonii ozdabianie rąk czy głowy kwietnymi kompozycjami.

Prowadzenie: Paweł Totoro Adamiec – architekt krajobrazu, artysta wizualny, fotograf, charakteryzator, mistrz florystyki. Wykładowca KUL i Lubelskiej Szkoły Fotografii. Opiekun kierunku florystyka w Szkole Policealnej Pracowników Służb Społecznych im. A. Bączkowskiego w Lublinie. Swoje prace publikował w wielu światowych i polskich wydawnictwach i portalach, takich jak „Wysokie Obcasy”, „Duży Format”, „National Geographic”, „Make-Up Artist Magazine”, „Szeroki Kadr”. Laureat wielu nagród i wyróżnień, m.in.: Żurawie (2011), Blog Vogue Italia (2012), Gardenia (+Garden Concept, 2015), Człowiek Roku w kategorii „kultura” (2016). Autor okładki do pierwszej polskiej encyklopedii mody Fashion Book Poland (2013). Jest autorem projektów aktywizacyjnych, włączających w działania artystyczne różne grupy wiekowe i społeczne oraz twórcą wielkoformatowych instalacji artystycznych sytuowanych w przestrzeniach publicznych miasta. Prowadzi cykle „warsztatów kreatywnych” obejmujących tematyką fotografię, charakteryzację i inne sztuki wizualne. Specjalizuje się w projektowaniu i kształtowaniu terenów osiedli mieszkaniowych oraz w designie miejskim. Prowadzi badania dotyczące estetyzacji tych terenów oraz znaczenia i doboru oraz udziału roślinności w strukturach ekologicznych miasta. Fotografiką kreatywną zaczął zajmować się w 2009 roku. Na potrzeby sesji zdjęciowych wykonuje kostiumy, makijaże, fryzury i scenografie, sięgając po nietypowe materiały i mieszane techniki pracy. Inspiracji szuka w przyrodzie, muzyce i baśniach oraz świecie mody. W swoich pracach ukazuje mocno zniekształconą, teatralną rzeczywistość. Szczególną uwagę zwraca na emocjonalny wymiar zdjęć oraz dowolność ich interpretacji.

 

Koncert śnieżnych mis kryształowych

Powstanie mis dźwiękowych ma związek z filozofią Wschodu, według której świat powstał z dźwięku i jest zbudowany na zasadzie muzycznej harmonii. Śnieżne misy kryształowe wzorowane są na tybetańskich misach dźwiękowych (zwanych również himalajskimi, nepalskimi, grającymi czy śpiewającymi), które są wytwarzane ze stopu od kilku do kilkunastu metali i wywodzą się z Indii, skąd przybyły do Tybetu. Tego typu instrumenty muzyczne wykorzystywane są w świątyniach, w trakcie obrzędów religijnych i jako wzmocnienie medytacji. Misy kryształowe wytwarzane są natomiast z czystego kwarcu. Brzmią inaczej niż misy metalowe, mają inny zakresy wibracji i są głównie używane w celach terapeutycznych w ramach masażu dźwiękiem. Dźwięk wydawany jest poprzez lekkie uderzanie i pocieranie brzegów. Muzyka mis wprowadza słuchaczy w stan głębokiego relaksu, wyciszenia i lekkiego transu, dzięki temu, że mocno i niemal natychmiastowo wpływa na pracę mózgu w zakresie fal alfa i theta.

Prowadzenie: Marta Małocha – absolwentka Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie, malarka, była dziennikarka radiowa i właścicielka galerii sztuki oraz herbaciarni w Lublinie, w której odbywały się liczne spotkania z podróżnikami. W 2016 roku powołała do życia Pracownię Działań Twórczych „FaraRaRa” z siedzibą na lubelskim Starym Mieście, gdzie prowadzi m.in. zajęcia z pracy nad umysłem technikami kreacji mającymi swe źródła w twórczości artystycznej oraz organizuje sesje głębokiej relaksacji misami kryształowymi.

 

Koncert „Muzyka Wschodu” – Męski Zespół Wokalny Kairos

Jeden z nielicznych w Polsce zespołów wykonujących piękną i tajemniczą muzykę wschodnich kościołów oraz jedyny specjalizujący się od kilkunastu lat w dawnych śpiewach liturgicznych i ludowych Armenii, Gruzji i Grecji. Zespół wykonuje również utwory polskie, hebrajskie, a także pieśni wywodzące się z tradycji wokalnych Europy Zachodniej. Kairos chętnie angażuje się w niecodzienne eksperymenty artystyczne, których przykładem mogą być koncerty z towarzyszeniem oryginalnych orientalnych instrumentów, takich jak: bębny afrykańskie i arabskie, ud, bombardy, zurna czy r’bab.

Kairos brał udział w nagraniu muzyki do filmu Wiedźmin, skomponowanej przez Grzegorza Ciechowskiego. Uczestniczył także w nagraniu piosenki pt. Powoli, spokojnie (w wykonaniu Fiolki Najdenowicz) promującej film Quo Vadis.

Zespół wydał trzy płyty: O głęboka tajemnico, zawierającą śpiewy cerkiewne oraz liturgiczne i ludowe pieśni ormiańskie i gruzińskie, Made in Lublin, obejmującą współczesne utwory wokalne i wokalno-organowe, w tym psalmy do kompozycji Honorowego Obywatela Miasta Lublina – prof. Andrzeja Nikodemowicza. Ostatnia płyta, Anadyomenos, ukazała się w czerwcu 2013 roku. Jej tytuł pochodzi z języka greckiego i oznacza m.in. odrodzenie, wskrzeszenie. Odkrywanie muzycznego dziedzictwa Rzeczypospolitej wielokulturowej oraz upowszechnianie muzyki różnych narodowości i wyznań, niegdyś zamieszkujących tereny wschodniej Polski, stanowi zarówno ideę przyświecającą temu wydawnictwu, jak i całej działalności zespołu Kairos.|

Każdy koncert Kairos to swoista wędrówka przez tradycje najstarszych kultur Europy. Występy przybliżają podniosłą atmosferę liturgii prawosławnej, piękno śpiewów gruzińskich i kontemplacyjną surowość hymnów, od wieków wykonywanych przez mnichów z greckiej Góry Athos. Koncerty wzbogaca udział śpiewaka ludowego z Armenii – Aszota Martirosyana.

W swojej karierze Kairos gościł na wielu prestiżowych polskich i zagranicznych estradach, m.in. w Filharmoniach: Narodowej, Bydgoskiej, Białostockiej, Lubelskiej, w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, w kościele Mariackim w Krakowie, w Berliner Dom w Berlinie, w Katedrze Ormiańskiej we Lwowie czy paryskim Collège des Bernardins.

Borys Somerschaf – charyzmatyczny dyrygent, kompozytor, wokalista, aranżer. Studiował dyrygenturę w konserwatorium im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie oraz w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, kończąc dyrygenturę i kompozycję. Jako wokalista specjalizuje się w romansach rosyjskich. Komponuje muzykę do spektakli teatralnych i filmów.

 

Warsztaty origami

Sztuka origami zrodziła się w starożytnych Chinach wraz z wynalezieniem papieru i dopiero wiele wieków później rozwinęła się w Japonii, gdzie uważa się ją za tradycyjną sztukę narodową. Początki japońskiego origami wiążą się ze zwyczajem panującym w rodzinach arystokratycznych polegającym na ozdobnym zwijaniu listów i pakowaniu prezentów w drogi papier. W klasycznym wydaniu kompozycja origami budowana jest z jednego arkusza papieru, nie może być cięta, klejona i dodatkowo ozdabiana. Do dzisiaj nauka origami w japońskich szkołach daje możliwość zapoznania się z podstawami geometrii. Współcześni artyści wzbogacają tradycyjne projekty o nowe, wymyślone przez siebie wzory. Jedną z wielu odmian sztuki składania papieru jest origami modułowe. Takie modele tworzone są z wielu identycznych segmentów bazujących na odrębnych arkuszach papieru. Pojedyncze moduły (np. jeden z najprostszych i najpopularniejszych, zwany sonobe od nazwiska Mitsunobu Sonobe) są łączone w całość, tworząc geometryczne, nieraz bardzo skomplikowane figury o wysokim poziomie symetrii.

Prowadzenie: Stanisław Skibiński – pedagog, instruktor sztuki origami, koordynator Lubelskiego Oddziału Polskiego Centrum Origami. Jest autorem książek o sztuce origami – Origami. Modułowy zawrót głowy (2010), Origami fun (2012), a także wielu publikacji w „Origami w Terapii i Edukacji” – piśmie pedagogów Polskiego Centrum Origami. Organizator licznych wystaw na temat sztuki origami w: Warszawie, Lublinie i Łęcznej. Realizuje warsztaty dla dzieci i dorosłych. Prowadził zajęcia w Polsce i za granicą (Węgry, Ukraina). Uczestnik i prowadzący spotkania podczas konferencji o tematyce origami, gdzie opowiada przede wszystkim o wykorzystaniu tej sztuki w pracy z dziećmi w szkole. W kręgu jego zainteresowań jest przede wszystkim origami modułowe. Pracuje nad wymyślaniem nowych modeli.

 

Warsztaty ceramiczne

Od początku swojej historii ok. 622 roku ceramika islamska podlegała wpływom chińskim. Rozwiązania azjatyckie za pośrednictwem ceramicznej sztuki muzułmańskiej trafiały do Europy, gdzie bardziej popularne były naczynia ze złota i srebra. W krajach islamskich do dziś jest obecny tzw. ikonoklazm, zgodnie z którym w sztuce religijnej, świętych przestrzeniach, jak meczety i medresy, panuje zakaz przedstawiania wizerunków Boga, ludzi i zwierząt. Wynika to z przekonania, że moc sprawcza powoływania istot do życia należy wyłącznie do Stwórcy. Z tego powodu w sztuce islamu wykorzystuje są zdobienia oparte na ornamencie roślinnym, geometrycznym i dekoracyjnym piśmie. Większa swoboda panuje w sztuce świeckiej, w której jednak przedstawienia ludzi i zwierząt bywają stylizowane i odrealnione. W związku z zakazem malowania figuratywnego ściany budowli pokrywa się dekoracją w postaci geometrycznie ozdabianych płytek, które są specjalnością ceramiki islamskiej. Na odrębną uwagę w świecie sztuki azjatyckiej zasługuje chińska porcelana – rodzaj białej, półprzeźroczystej ceramiki o wysokiej jakości. Pośród wielu stylów i technik zdobniczych najbardziej popularne w Chinach przedmioty zdobione żółto-brązowymi, zielonymi i niebieskimi szkliwami, jak również późniejszy styl biało-niebieskich naczyń.

Prowadzenie: Galeria „Q-fer” – założona w 2007 roku przez Beatę Wójcik, urodzoną w Toruniu absolwentkę Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie, oraz Piotra Bednarskiego, pochodzącego z Lublina absolwenta Lubelskiej Szkoły Sztuki i Projektowania im. Stanisława Wyspiańskiego. Galeria po kilkuletniej „wędrówce” po lubelskim Śródmieściu odnalazła swoje miejsce przy ul. Grodzkiej 22, gdzie prezentowany jest szeroki zakres autorskich projektów z dziedzin takich jak: malarstwo, rzeźba, ceramika, ubiór, design wnętrzarski i biżuteria. Artyści cenią sobie szczególnie stal, drewno i glinę. W ich pracach można odnaleźć nawiązania do ekspresjonizmu i abstrakcji, a także sztuki prymitywnej oraz wschodniej, co widać w doborze kolorów, kompozycji, a także zastosowaniu bogatej ornamentyki. Bezpośredni kontakt z artystami sprzyja tworzeniu domowej atmosfery Galerii. Pasją Beaty i Piotra jest też projektowanie wnętrz, w których nierzadko wykorzystują unikatowo tworzoną ceramikę w funkcji użytkowej i dekoracyjnej. Artyści realizują się także w dziedzinie teatralnej, tworząc kostiumy i scenografię. Owocem zainteresowań była współpraca z lubelską Sceną Prapremier „InVitro” przy projektach do kinoteatru Pogrom w przyszły wtorek oraz spektaklu muzycznego A recipe for Leonard Cohen oraz z pierwszym w Polsce escape room’em „Let Me Out”. W 2018 roku Galeria „Q-fer” rozpoczęła cykl warsztatów z ceramiki w Pracowni „Lotne Babki” w Lublinie.

 

Warsztaty tworzenia karpackiej biżuterii koralikowej

Krywulki, sylianki, gerdany to tradycyjna biżuteria karpacka, wytwarzana ręcznie od Łemkowszczyzny po Huculszczyznę i Karpaty Marmaroskie. Każdy z tych regionów ma swoje charakterystyczne odmiany, kolorystykę i wzornictwo. Dla wszystkich wspólna jest jednak technika wytwarzania. Na cienką, mocną nić lub drucik, ręcznie lub przy użyciu specjalnych krosien, nanizywano setki kolorowych koralików, które, układając się w geometryczne wzory, tworzyły piękną ozdobę stroju damskiego i męskiego. Bogactwo zdobnictwa i misterność wykonania świadczyły niejednokrotnie o zamożności panny, która krywulkę nosiła – tak było na Łemkowszczyźnie, gdzie krywule osiągały szerokość 15-25 cm i pokrywały całe ramiona. Węższe były sylianki, często ozdobione prostym, charakterystycznym dla regionu, bojkowskim lub huculskim wzorem. Typowo huculską ozdobą były gerdany – długie naszyjniki z przodu zakończone medalionem, noszone, co ciekawe, zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Dawniej uważano, że tworzenie biżuterii z koralików powinno być zastrzeżone dla osób o czystym sercu, by wraz z koralikowym cudeńkiem mogły przekazać pozytywną energię komuś, kto będzie nosił te ozdoby.

Prowadzenie: Ewelina Matusiak-Wyderka. „Urodziłam się na Dolnym Śląsku, wychowałam w małym miasteczku o nazwie Głuszyca w Górach Sowich. Zamiłowanie do sztuki ludowej i do rękodzieła zaprowadziło mnie na Uniwersytet Ludowy we Wzdowie, gdzie uczyłam się tradycyjnych rzemiosł. Na drugim roku Wojciech Pażucha (mistrz rzeźby z Nowego Sącza) pokazał mi jak tkać na krosnach bransoletki z koralików. Zaczęłam robić biżuterię koralikową, wykorzystując wzory indiańskie. Aż jakieś 15 lat temu dowiedziałam się o krywulce. Już nawet nie pamiętam, jak. Razem z mężem, Piotrem, odkryliśmy, że był to element tutejszej kultury, który niemal zniknął. Kiedy Piotrek zaczął pracę w skansenie w Sanoku, natknął się w archiwum na zbiór ponad dwudziestu krywulek. Skansen ich nie eksponował. Zrobiliśmy zdjęcia i zaczęliśmy wykonywać repliki oryginalnych krywulek. Zanim nauczyłam się robić całą krywulkę od początku do końca, minęło z siedem lat. Najtrudniejsza dla mnie była stójka (krajka). Nie mogłam dojść, jak była robiona. Wybrałam się więc do Darii Boiwki, mieszkanki Komańczy robiącej krywulki, która pokazała mi, jak to zrobić. Potem uczyłam się u mistrza koralikowania – Andrieja Bobyka z Ukrainy. I zostałam w Bieszczadach. Dziś z Piotrem robimy nie tylko repliki krywulek łemkowskich, ale też huculskie gerdany oraz bojkowskie drabynki, których kolorystyka i wzornictwo są jeszcze bogatsze. Swoje wyroby sprzedajemy na jarmarkach, w bieszczadzkich i beskidzkich galeriach oraz w pracowni przy domu. Prowadzę też warsztaty z robienia biżuterii koralikowej na Uniwersytecie Ludowym, który w międzyczasie przeniósł się do Woli Sękowej. Wola Sękowa stała się też naszym miejscem na ziemi. Kupiliśmy tu stary drewniany dom, by dać mu nowe życie. Mieszkamy w nim z dziećmi i mamy tu Pracownię Miodosytnia. Od ubiegłego roku uczę mieszkanki gminy Bukowsko tradycyjnych technik koralikowych w ramach programu Mistrz Tradycji”.