Robert Makłowicz

Robert Makłowicz

fot. Agnieszka Makłowicz

Robert Makłowicz – urodzony w 1963 roku w Krakowie, dziennikarz, autor książek i programów telewizyjnych o tematyce kulinarnej, kulturowej i historycznej. Nauki pobierał na wydziałach prawa i historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, w sposób wysoce niesystematyczny oraz wybiórczy, gdyż żadnego z tych kierunków nie ukończył. Historią pasjonuje się od zawsze, zwłaszcza dziejami Europy Środkowej w dobie panowania Habsburgów, szczególnie zaś dwóch ostatnich władców tejże dynastii – cesarza Franciszka Józefa i cesarza Karola.Pozostałe zainteresowania nazwać można szeroko rozumianą konsumpcją – od literatury (ulubieni autorzy: Joseph Roth i Andrzej Bobkowski), poprzez muzykę (od punk rocka po Bartóka, ze szczególnym uwzględnieniem pieśni ludu Csángó), po destylaty owocowe (zwłaszcza z gruszek Williams, morwy, pigwy, śliwek, jabłek, moreli oraz mieszane), wina (koniecznie grüner veltliner i pinot noir) oraz kuchnię (przedziwna predylekcja do mamałygi z bryndzą oraz skwarkami z wędzonej słoniny).

O Wschodzie:

Zachód to przewidywalność. Rzym i Oświecenie, racjonalizm, dobrobyt, porządek, świeckość państwa, niezmienność procedur, ład pejzażu, powtarzalność, letniość. Zachód to nuda. Wschód to chaos. Bizancjum, Romantyzm i mistycyzm, wielkie bogactwo i  jeszcze większy niedostatek, skłonność do tyranii oraz bigoterii, ohyda pejzażu, a chwilę potem jego ekstatyczne piękno. Wschód to gorączka. Marzyłem, by podróżować na Wschód, lecz zawsze do siebie na Zachód wracać, tam właśnie mieszkać. Udało się tylko częściowo. Im więcej na Wschód wyjeżdżałem, tym bardziej na Wschód wracałem, choć miejsca zamieszkania nie zmieniłem, a teraz łaknąc Wschodu nie musiałbym już w zasadzie nigdzie wyjeżdżać. Jednak właśnie teraz, nie ruszając się z miejsca, chciałbym z powrotem wyjechać na Zachód. O niczym innym bardziej nie marzę.

Robert Makłowicz