Marcin Składanowski

Marcin Składanowski

fot. Arif Kalguri

Marcin Składanowski – jest Podlasianinem, sokołowianinem, od 2011 roku pracuje jako nauczyciel akademicki na  Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Od roku 2019 jest kierownikiem Działu ds. Monitorowania Strategii Rozwoju Uniwersytetu. Jest także – tymczasowo, do 30 września 2020 roku – dyrektorem Instytutu Nauk Teologicznych KUL.

Z wykształcenia jest teologiem dogmatykiem i ekumenistą. Jego zainteresowania badawcze zostały silnie ukształtowane przez pochodzenie z Podlasia – ziemi o bogatej historii wielokulturowych, międzywyznaniowych relacji, ale także ziemi, która doświadczyła przemocy i cierpienia, gdy rusyfikacyjna polityka rosyjskiego zaborcy wyrażała się w bezwzględnym prześladowaniu unitów. Te dwa główne dziejowe doświadczenia Podlasia – pokojowe współistnienie ludzi należących do różnych grup etnicznych i religijnych oraz dramat związany z polityką wyznaniową zaborcy rosyjskiego – wyznaczyły również kierunek jego refleksji naukowej.

W pierwszym okresie pracy badawczej zajmował się głównie zagadnieniami tożsamości wyznaniowej oraz ekumenicznie rozumianą antropologią i etyką. Obecnie, od kilku lat, skupia się przede wszystkim na politycznym wymiarze chrześcijaństwa oraz na różnych wymiarach relacji państwa i Kościoła – przede wszystkim w prawosławnej tradycji ruskiej i rosyjskiej. Prowadzi także badania nad rolą religii w problematyce bezpieczeństwa międzynarodowego oraz nad rosyjskim prawosławnym konserwatyzmem i antyokcydentalizmem.

Moje rozumienie Wschodu:

Wschód, zgodnie z kierunkiem moich zainteresowań badawczych oraz publikacji, to przede wszystkim Ruś i Rosja: jej tradycja religijno-społeczna ukształtowana zarówno przez chrześcijaństwo bizantyjskie, jak też przez polityczne i kulturowe wpływy azjatyckie, zwłaszcza w okresie tzw. niewoli tatarskiej. Próbuję zatem w swojej refleksji zrozumieć, dlaczego w dziejach Rusi i Rosji chrześcijaństwo wschodnie uległo tak znaczącej ewolucji i dlaczego w tak dużej mierze stopiło się z systemem władzy. Szukam także odpowiedzi na pytanie o to, w jakim zakresie ruska i rosyjska symbioza państwa i Kościoła oddziałała na głoszone przez Kościół orędzie chrześcijańskie. Chociaż w słynnym, wielokrotnie cytowanym wierszu Fiodor I. Tiutczew pisał, że умом Россию не понять – nie da się Rosji pojąć rozumem, to jednak – wbrew niemu – staram się to właśnie czynić. Z tego powodu Wschód to dla mnie nie tyle sacrum prawosławnej liturgii czy teologia ikon, ile konkretna rzeczywistość państwa rosyjskiego totalnie podporządkowującego sobie człowieka, nieliczącego się z ludzkim życiem i szafującego nim w imię realizacji swoich politycznych ambicji. Ten Wschód, domagający się zrozumienia i wytłumaczenia, to także kultura i religia – wypełniona fatalizmem, gnostycyzmem, dualizmem (niekiedy zahaczającym o manicheizm), głęboko eschatologiczna w oczekiwaniu wyzwolenia z udręki doczesności.

ks. prof. Marcin Składanowski