Maciej Sobieraj

Maciej Sobieraj

Maciej Sobieraj, fot. z archiwum Macieja Sobieraja
fot. z archiwum Macieja Sobieraja

Maciej Sobieraj – urodził się w Kaniowie pod Kielcami. Absolwent historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie w latach 1976-1980 studiował na studiach doktoranckich. W latach 1974–1976 pracował jako księgarz w Księgarni św. Wojciecha w Lublinie. W lutym 1976 roku został sygnatariuszem listu studentów KUL przeciw planowanym zmianom w Konstytucji PRL. W latach 1977–1989 współpracował ze środowiskiem skupionym wokół niezależnego pisma „Spotkania”. W okresie 1977–1978 drukował zeszyty niezależnego pisma „Zapis” oraz „Spotkania” (w domu rodzinnym w Zagnańsku koło Kielc). W latach 1979–1980 podczas stypendium naukowego w Katolickim Uniwersytecie w Leuven współpracował ze środowiskiem polskiej emigracji politycznej w Belgii. Od 1981 roku członek „Solidarności”. W dniach 14-16 grudnia 1981 był uczestnikiem strajku w WSK PZL-Świdnik. W latach 1983–1989 pełnił funkcję redaktora w Redakcji Wydawnictw KUL. Był wielokrotnie przesłuchiwany i zatrzymywany przez Służbę Bezpieczeństwa. W okresie 1989–1990 stypendysta Księgarni Polskiej i Editions Spotkania w Paryżu. W 1996 roku został kustoszem w Dziale Zbiorów Specjalnych Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie. Obecnie zatrudniony w Oddziale IPN w Lublinie. Wyróżniony m.in. odznaką Zasłużony Działacz Kultury (2001), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2008), Krzyżem Wolności i Solidarności (2015). Jest autorem i redaktorem ok. 200 publikacji naukowych, w tym 15 książek z zakresu historii.

Biogram na podstawie:
Marcin Dąbrowski, Maciej Sobieraj, [w:] Encyklopedia Solidarności, http://www.encysol.pl/wiki/Maciej_Sobieraj,
dostęp: 25.03.2019.

„Jestem Polakiem. Wynika to z życiorysu, miejsca urodzenia, aczkolwiek mój Kaniów to nie miejsce na głębokiej Ukrainie znane jedynie ze spotkania Katarzyny II i polskiego króla Stanisława Augusta, ale miejscowość w sercu Zagłębia Staropolskiego w Górach Świętokrzyskich. Jestem historykiem, genealogia nie jest mi obca, więc kiedy zgłębiłem przeszłość własnej rodziny, odkryłem jej wschodnie, ukraińskie, a może rusińskie korzenie, wynikające z osadnictwa tej nacji na Podlasiu. Mój pradziadek ze strony mamy nosił imię Fiodor, był unitą „ukrytym” do 1905 r., ale już po tej dacie katolikiem rzymskim, a może wcześniej. Kiedy wybuchła Wielka Wojna, jak ją nazywano do wybuchu kolejnej, spowodowała, że liczna rodzina mojego pradziadka została bieżeńcami. Trafili w okolice Samary, jak wielu Podlasiaków tułaczy i po rewolucji część wróciła w swoje rodzinne strony, a część została w Rosji, rozpraszając się na wielkich przestrzeniach rosyjskiej Eurazji. Polakiem jestem z wyboru moich przodków, ale przecież mógłbym się określić jako Rusin, a mój syn może swoich korzeni szukać także wśród nacji monarchii austriacko węgierskiej. Byliśmy kiedyś Rzeczpospolitą Dwojga, a faktycznie Trojga Narodów i kilku pomniejszych. Byliśmy zakorzenieni w kulturze Orientu przez setki lat i to w nas pozostało nie tylko w genach, ale także w kulturze sarmackiej, często nie do końca zdając sobie z tego sprawę. Na Wschód podróżowaliśmy nie zawsze z własnej woli. Z jednej strony było to dla wielu z naszych przodków przekleństwem, a z drugiej strony wyzwaniem, by funkcjonować na tym kierunku w innych relacjach ze wschodnim hegemonem, współtworząc jego naukę i kulturę”.

Maciej Sobieraj